OHV – ten enigmatyczny skrót ma w sobie więcej mocy, niż mogłoby się wydawać. Wiedza o tym, co oznacza OHV i jak działa silnik górnozaworowy, kiedyś dała mi nieoczekiwaną możliwość spojrzenia na świat lat dziewięćdziesiątych z bardzo ciekawej perspektywy. Jak do tego doszło i czego doświadczyłem? Zaraz się dowiecie. Najpierw jednak warto wyjaśnić sam skrót.
Co to jest OHV?
OHV (Overhead Valve) to konstrukcja silnika spalinowego, w której:
- wałek rozrządu znajduje się w bloku silnika,
- zawory ssące i wydechowe umieszczone są w głowicy,
- napęd zaworów odbywa się za pomocą popychaczy, lasek popychaczy i dźwigienek zaworowych.
W praktyce oznacza to układ mechaniczny, w którym krzywka wałka rozrządu przekazuje ruch na:
- popychacz,
- laskę popychacza,
- dźwigienkę zaworową,
- zawór w głowicy.
To właśnie ten mechaniczny „łańcuch zdarzeń” odpowiada za otwieranie i zamykanie zaworów w odpowiednim momencie cyklu pracy silnika. Problem polega na tym, że w układzie OHV istnieje kilka newralgicznych punktów, które – jeśli są źle spasowane – powodują nierówną pracę silnika, charakterystyczne stuki, a czasem nawet coś, co mechanicy określają jako „kaszel” silnika.
Historia z silnikiem OHV i Fiatem 126p
Niby oczywiste – jednak nie każdy o tym wiedział. A dokładniej nie wiedział o tym nikt z grupy mechaników ochotników, którzy podjęli się naprawy Fiat 126p, należącego do szefa kompanii. Mniejsza o to, gdzie to było. Ważniejsze jest to, jak długo trwała naprawa. Trwała na tyle długo, że szef – zirytowany sytuacją – obiecał urlop każdemu, kto doprowadzi auto do sprawności. A ponieważ naprawa przeciągała się niemiłosiernie, już następnego dnia siedziałem w pociągu, jadąc na 72-godzinną przepustkę. Trzy dni wolności od poczciwego Malucha.
Problem w układzie zaworowym OHV
Powód awarii był prozaiczny. Krzywka, popychacz, laska i dźwigienka na jednym z zaworów były źle zamontowane. Laska popychacza nie podparła prawidłowo dźwigienki, przez co zawór nie pracował tak, jak powinien.
Efekt:
- nierówna praca silnika
- brak mocy
- charakterystyczne „kaszlenie” jednostki napędowej
Naprawa była w rzeczywistości bardzo prosta. Wystarczyło jedynie zdjąć pokrywę zaworów, zobaczyć problem, prawidłowo osadzić laskę popychacza. Nie wiem natomiast, jak można było przeoczyć wystający kikut laski popychacza, który sterczał z głowicy niczym samotny pal czekający na swojego oblubieńca. Nieznajomość budowy silnika OHV najwyraźniej nie pomogła mechanikom – za to pomogła mi w realizacji planowanej 72-godzinnej wycieczki.
Silnik OHV w Fiacie 126p – parametry techniczne
Z dzisiejszej perspektywy rozwiązania techniczne zastosowane w Fiat 126p wydają się niezwykle interesujące. To konstrukcja, która dziś wygląda jak relikt motoryzacyjnej archeologii, ale przez lata była symbolem mobilności w Polsce.
Najważniejsze dane techniczne Fiata 126p
Pojemność silnika
652 cm³
(dostępna była również wersja 594 cm³)
Moc Fiata 126p
24 KM przy 4500 obr./min
Moment obrotowy
42,5 Nm
Stopień sprężania
8,0 : 1
Typ silnika
- czterosuwowy
- chłodzony powietrzem
- 2-cylindrowy
- układ OHV (górnozaworowy)
- napęd rozrządu łańcuchem
- zapłon iskrowy z gaźnikiem
- aparat zapłonowy
Wymiary Fiata 126p
Długość: 305,4 cm
Szerokość: 137,7 cm
Wysokość: 133,5 cm
Dla porównania – gabaryty samochodu były zbliżone do dzisiejszego bagażnika w Fiat Doblò.
Masa i ładowność
Masa własna:
600 kg – tyle, ile potrafi ważyć bateria w nowoczesnej hybrydzie.
Ładowność:
320 kg – czyli mniej więcej tyle, ile pięcioosobowa rodzina jadąca na wakacje w latach dziewięćdziesiątych.
Dlaczego silniki OHV wciąż są ciekawe?
Choć technologia OHV powstała ponad sto lat temu, wciąż można ją spotkać w wielu konstrukcjach silników. Ceniona jest za:
- prostą budowę
- dużą trwałość
- kompaktowe rozmiary
- wysoką odporność na przeciążenia
Dla wielu osób silnik OHV w Fiacie 126p to nie tylko technika, ale także część historii motoryzacji. A czasem – jak w moim przypadku – także bilet do 72 godzin wolności.